Laura Akkot - Moje życie z OCD
autor: Laura Akkot
wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
data wydania: 2014 (data przybliżona)
liczba stron: 56
kategoria: biografia/autobiografia/pamiętnik
„ (…) natręctwa zalicza się do zaburzeń, w których podstawowym objawem jest lęk.”*
Tak cienkiej książki dawno już nie czytałam ( kiedyś, co prawda miałam styczność z krótszym o połowę „Latarnikiem” Henryka Sienkiewicza) i muszę przyznać, że moje zdziwienie na jej widok było spore. „Moje życie z OCD” autorstwa Laury Akkot to rodzaj pamiętnika, w którym autorka zapisuje swoje doświadczenia w walce z chorobą zwaną zaburzeniami obsesyjno – kompulsywnymi (ang. Obsessive-compulsive disorder). Czym tak naprawdę jest to OCD? To choroba, o której tak naprawdę wiemy niewiele, a na ludzi dotkniętych tą przypadłością patrzy się jak na dziwaków. Mało kto z zewnątrz potrafi rozpoznać objawy, zrozumieć i zaakceptować. Najłatwiej osądzić, wziąć za wariata czy nakrzyczeć.
Rozedrgana i pełna napięć relacja młodej kobiety cierpiącej na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne (obsessive-compulsive disorder, w skrócie: OCD); swoisty dokument pokazujący, czym jest życie osoby owładniętej przez nerwicę natręctw. Wyniszczająca psychiczna udręka, próby okiełzania choroby, wzloty i upadki w walce z własnymi demonami.
„ Czuję się jak niewolnik, muszę po jedzeniu i różnych innych czynnościach myć ręce, a w trakcie wykonywanej czynności mam je brudne i nie czuję się swobodnie”
Jesteście sobie w stanie wyobrazić piekło na ziemi? A jeszcze dokładniej to więzienie we własnym ciele, gdzie rolę celi z kratami odgrywa Wasza psychika? Nie możecie? To myślę, że po przeczytaniu tej książki, choć troszkę naszkicujecie sobie ten obraz. Od tej choroby nie ma ucieczki. Ona będzie powracała jak bumerang. Na chwilę przysiądzie w kącie, by za chwilę znów wyjść z ukrycia i zaatakować z podwójną siłą. Będzie prześladowcą, stalkerem, natrętem i obsesją w jednym. Można z nią walczyć na wiele sposobów, można próbować oswoić i jakoś żyć, ale nigdy nie będzie się stuprocentowo wolnym. Prochy mają skutki uboczne, zabijają nasz mózg, natomiast OCD to piekło, które katuje chorego w najbardziej wymyślne sposoby. Kolejnym wyjściem jest terapia, która być może pozwoli okiełzać bestię… Historia opisana w tej niepozornej książce zobrazuje wszystkim, z czym muszą mierzyć się chorzy na OCD. Te zapiski młodej kobiety są chaotyczne, jednak szczere i przepełnione bezsilnością. Laura Akkot mierzy się z tą chorobą praktycznie od dziecka, jednak początki nie były tak uciążliwe. Stopniowo się nasilały, aby przybrać rozmiary wyniszczające. W pewnym momencie postanowiła zapisywać to, co się z nią działo… a działo się sporo. Ta autobiograficzna książeczka uświadamia czytelnikowi jak krucha jest ludzka psychika. Jak łatwo mogą zawładnąć nią demony, z którymi trzeba walczyć każdego dnia. Z lekami czy bez.
„leki moje ukojenie, moje zniewolenie”
Ta historia nie jest tylko o chorobie, o przesadnej higienie, obsesjach, lekach i otępieniu lekami. Tutaj zawarta jest miłość, oddanie drugiemu człowiekowi i sens, jaki ma w sobie miłość i małżeństwo. Przez zasłonę utkaną z lęków przebija się miłość i siła. Co prawda pojawia się zwątpienie, pojawiają i łzy… zatracenie, jednak gdzieś tam przebija się jakaś iskierka nadziei.
„Często już nie mam sił, by żyć. Ale żyję, bo, poza chorobą, moje życie mimo wszystko jest piękne i szczęśliwe.”
OCD to nie tylko obsesje na punkcie czystości, porządku, zdrowia czy o dopięciu wszystkiego na ostatni guzik… to także rytuały, które chory musi wykonać, aby zapobiec wydarzeniu, które może się zdarzyć, gdy się tego zaniecha. Wykonując dane czynności chroni się np. żonę, dzieci, rodziców.
„Moje życie z OCD” to tak naprawdę niewiele treści, jednak przekaz zawarty w tym minimalizmie jest ogromny. Chaotyczna, ale pouczająca. Zostawia w pamięci jakiś ślad. Otwartą furtkę, dzięki której czytelnik poszerzy swoją wiedzę i dzięki temu stanie się czujny na tego typu sygnały. Ta choroba może dotknąć, każdego z nas… być może już lekceważymy jej symptomy. Myślę sobie, że Laura Akkot wykazała się nie tylko niezwykłą siłą, pisząc ten „pamiętnik”, ale co ważne odwagą. Odkryła się przed czytelnikami… książki tego typu są czasem kontrowersyjne, szokujące, ale wartościowe… mimo, że nie zawsze łatwe w odbiorze. Jest to lektura wara przeczytania, nie zajmie nikomu wiele czasu a niektórymi wstrząśnie. Cóż więcej mogę powiedzieć? Najlepiej przeczytać i poznać ciemną stronę ludzkiej psychiki… być mądrzejszym po lekturze i czujnym.
„Moje życie z OCD” to tak naprawdę niewiele treści, jednak przekaz zawarty w tym minimalizmie jest ogromny. Chaotyczna, ale pouczająca. Zostawia w pamięci jakiś ślad. Otwartą furtkę, dzięki której czytelnik poszerzy swoją wiedzę i dzięki temu stanie się czujny na tego typu sygnały. Ta choroba może dotknąć, każdego z nas… być może już lekceważymy jej symptomy. Myślę sobie, że Laura Akkot wykazała się nie tylko niezwykłą siłą, pisząc ten „pamiętnik”, ale co ważne odwagą. Odkryła się przed czytelnikami… książki tego typu są czasem kontrowersyjne, szokujące, ale wartościowe… mimo, że nie zawsze łatwe w odbiorze. Jest to lektura wara przeczytania, nie zajmie nikomu wiele czasu a niektórymi wstrząśnie. Cóż więcej mogę powiedzieć? Najlepiej przeczytać i poznać ciemną stronę ludzkiej psychiki… być mądrzejszym po lekturze i czujnym.
„U mnie w głowie CHAOS, a wokół próbuję utrzymać nienormalny PORZĄDEK, a powinno być odwrotnie – w głowie PORZĄDEK, a wokół nieprzeszkadzający mi żyć, nieogarnięty przeze mnie CHAOS.”
*Cytat pochodzi z książki „Nerwica natręctw" autorstwa Padmala de Silvy oraz Stanleya Rachmana.
Chętnie poszerzę swoją wiedzę i przeczytam tę niewielką książkę.
OdpowiedzUsuńKsiążkę oczywiście dodam do swojej listy na LC. Co do tego schorzenia- interesuje się takimi tematami, oglądałam już wiele dokumentów, ukazujących życie ludzi, którzy zmagają się z taką chorobą. Coś okropnego i ciężkiego, zarówno dla nich, jak ich rodzin.
OdpowiedzUsuńCzytałam i również polecam, lektura tej książeczki zajmie niewiele czasu, ale dostarczy bezcennej wiedzy na temat OCD, otworzy oczy, pewnie niejednokrotnie zszokuje, poruszy, ale przede wszystkim uświadomi jak ciężkie i wyniszczające jest życie z tym zaburzeniem... Bardzo fajnie napisałaś o tej publikacji, podzielam Twoje zdanie :)) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńCieniutka pozycja, ale skoro skrywa w sobie tak wiele przekazu, to czuję, że warto po nią sięgnąć ;)
OdpowiedzUsuńCzytałam i masz rację to niemalże piekło na Ziemi. Wstrząsająca lektura, którą wszystkim polecam.
OdpowiedzUsuńMoże kiedyś przeczytam :)
OdpowiedzUsuńSkutecznie zaintrygowałaś mnie tą książką ;)
OdpowiedzUsuńJa też rzadko czytam tak mało objętościowo książki, ale nie liczy się ilość, ale jakość, więc sięgnę :)
OdpowiedzUsuńNie mówi się dużo o OCD, do niedawna nie wiedziałam nawet, że ta choroba tak się nazywa. Jedna z blogerek już mnie zachęciła, a Ty tylko utwierdziłaś w przekonaniu, że w końcu muszę przeczytać tę książkę :)
OdpowiedzUsuńhttp://chcecosznaczyc.blogspot.com/
Książka porusza trudny temat, ale takie mnie nie przerażają:)
OdpowiedzUsuńKurce, bardzo chciałabym poznać tę książkę - domyślam się, ze pomimo niewielkiej objętości, zawiera ogromną ilość informacji wywołujących wiele emocji w odbiorcy, I przy okazji jest cennym źródłem wiedzy.
OdpowiedzUsuńTematyka poważna. Myślę, że ludzie powinni od czasu do czasu czytać takie książki zamiast bezpodstawnie oceniać innych :)
OdpowiedzUsuńZapisuję tytuł, trudna, ale zawiera cenne informacje. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńBardzo chętnie przeczytam tą książkę. Treść trudna, ale warta poznania.
OdpowiedzUsuńStraszna choroba, faktycznie warto więcej o niej wiedzieć, książka godna uwagi. Swoją drogą także dawno tak cieniutkiej lektury nie czytałam.
OdpowiedzUsuńLubię takie "życiowe" książki .
OdpowiedzUsuńBardzo fajny blog, super wpisy.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam.